<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Oszustka</title>
	<atom:link href="http://noukoment.com/2009/oszustka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://noukoment.com/2009/oszustka/</link>
	<description>Obrazkowa dekonstrukcja języka</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 20:03:58 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Dominus</title>
		<link>http://noukoment.com/2009/oszustka/comment-page-1/#comment-164</link>
		<dc:creator>Dominus</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Dec 2009 20:57:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://noukoment.com/?p=1791#comment-164</guid>
		<description>Jan Brzechwa „Szóstka - oszustka”

Jedynka -
Służyła za pogrzebacz do kominka,
Dwójka i trójka -
Na łańcuszku wisiały w wujka,
Czwórka -
Była studnią pośrodku podwórka,
Piątka -
Ścinała trawę na łące i grządkach,
Szóstka...
Ach, cóż to była za oszustka!
Uciekła raz z kalendarza,
Co innym szóstkom nigdy się nie zdarza,
Stąd zabrakło jednej soboty
I ludzie w niedzielę poszli do roboty.
Kiedy indziej wypadła znów z książki,
Do której się zapisuje pieniążki,
Wypadła szóstka, a zabrakło sześć tysięcy.
Szukano jej przez kilka miesięcy,
Aż wreszcie się znalazła za kanapą w biurze
Cała umorusana i pokryta kurzem.
Innym razem, nie dbając o zdrowie,
Stanęła po prostu na głowie,
Szła przed siebie z wypiętym żołądkiem
I udawała dziewiątkę.
Dnia pewnego, swym dziwnym zwyczajem,
Udawała, że jest tramwajem,
I zwróciła na siebie powszechną uwagę,
Wołając: &quot;Proszę wsiadać! Szóstka jedzie na Pragę.&quot;
Tymczasem pojechała na Ochotę
I już nie wróciła z powrotem.
Odtąd przepadła o niej wszelka wieść.
Taka to była szóstka - pal ją sześć!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jan Brzechwa „Szóstka &#8211; oszustka”</p>
<p>Jedynka -<br />
Służyła za pogrzebacz do kominka,<br />
Dwójka i trójka -<br />
Na łańcuszku wisiały w wujka,<br />
Czwórka -<br />
Była studnią pośrodku podwórka,<br />
Piątka -<br />
Ścinała trawę na łące i grządkach,<br />
Szóstka&#8230;<br />
Ach, cóż to była za oszustka!<br />
Uciekła raz z kalendarza,<br />
Co innym szóstkom nigdy się nie zdarza,<br />
Stąd zabrakło jednej soboty<br />
I ludzie w niedzielę poszli do roboty.<br />
Kiedy indziej wypadła znów z książki,<br />
Do której się zapisuje pieniążki,<br />
Wypadła szóstka, a zabrakło sześć tysięcy.<br />
Szukano jej przez kilka miesięcy,<br />
Aż wreszcie się znalazła za kanapą w biurze<br />
Cała umorusana i pokryta kurzem.<br />
Innym razem, nie dbając o zdrowie,<br />
Stanęła po prostu na głowie,<br />
Szła przed siebie z wypiętym żołądkiem<br />
I udawała dziewiątkę.<br />
Dnia pewnego, swym dziwnym zwyczajem,<br />
Udawała, że jest tramwajem,<br />
I zwróciła na siebie powszechną uwagę,<br />
Wołając: &#8220;Proszę wsiadać! Szóstka jedzie na Pragę.&#8221;<br />
Tymczasem pojechała na Ochotę<br />
I już nie wróciła z powrotem.<br />
Odtąd przepadła o niej wszelka wieść.<br />
Taka to była szóstka &#8211; pal ją sześć!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
